Urodzona w roku upadku muru berlińskiego i wychowana w mieście przemysłowym, wyznaczonym krzyżem na Lipiu i neonem kopalni otoczonymi lasami. Z dzieciństwa pamięta najlepiej drobne z okna na lody, potłuczone kolana, ciekawość granicząca z wścibskością, spódnice lambadę, zwisanie głową w dół i na tym kończy, jako że uruchomił się mechanizm niekończącej się historii. Dzieciństwo i dojrzewanie to burzliwe okresy, więc zostawmy tu lato, upalne, długie, wilgotne przerywane nagłym zrywem burz. Jak bywa z burzami, czasami z piorunami. Aż pewnego dnia w szkole przygotowującej na dojrzałość edukacyjną, w liceum imienia Stanisława Staszica, uczestniczy w pewnej lekcji języka polskiego przeprowadzonej w zastępstwie i wychodzi z pomysłem na życie, którego nigdy nie pożałowała – mimo wszystko.  Za rok składa papiery na wydział filologii Uniwersytetu Jagiellońskiego i przenosi się do Krakowa, tam przeżywa zupełnie inny poryw życia, fascynację mieszaną z zawodem. Podczas jednego ze spacerów wzdłuż Wisły wchodzi w pole tobołków polnych i tego dnia łączy w sobie dzieciństwo i dorosłość, ceniąc równowagę. Międzyczasie ciągle odkrywa, zaczyna, najczęściej nie kończy, aż w końcu pojawia się w pewien bury dzień z mokrym butem mała dziewczynka w żółtych kaloszach i czerwonym berecie a następnie, dość długo po tym, spotyka się przy Plantach z Anną Pactwą na wieczorze odkurzonych marzeń, by w czerwcu 2020 roku pod tytułem “Tututu odkrywa (nie)zwyczajność” wyruszyć na przygodę będącą podwójnym debiutem – autorki oraz oficyny Wydawnictwo Pactwa. Rozbudza w czytelnikach pragnienia bycia Poszukiwaczem, powrotów i z(a)dziwień oraz oswaja ich z zapomnianym.  Tak więc  drugi raz w życiu i zupełnie na nowo ma szczęście rozpoczynać przygodę z literaturą dziecięcą.

 

Kim jest ta dziewczynka w żółtych kaloszach i bereciku? Tututu to rezolutna poszukiwaczka przygód, która z dziecięcą ciekawością odnajduje się w świecie, próbuje zrozumieć jego procesy i poznaje emocje, ucząc się z nimi radzić. Nie zawsze wszystko wychodzi jej idealnie, często są z tego same małe i większe katastrofy, smutki, złości i niełatwe, ale ważne doświadczenia. Ale jest to bohaterka odważna, która mimo wszystko pozostaje Poszukiwaczem i Odkrywcą a jej wyobraźnia nieraz powoduje gęsią skórkę lub śmiech w głos.

 

Dziękuję, że czytasz! Anna Świątek

 

 

Więcej o “Tututu odkrywa (nie)zwyczajność” przeczytasz tutaj:
5 1 vote
Article Rating
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x